niedziela, 25 marca 2012

Wczoraj zdjęcia, rowerki, piknik. 
W kościele brało mnie na postanowienia. Posprzątam pokój,będę pomagać, pobiegam. Jasne :P .
Choć byłam z psem na długim spacerze, grałam w nogę i potem biegałam,ale to zadowoliło mnie tylko na kilka minut. Nie chce mi się iść do szkoły. Nie teraz. Przydałby się tydzień wolnego. Już niedlugo będzie. Uff, teraz trzeba przeżyć. 

Lech wygrał ze Śląskiem 2:0. Chociaż ta wiadomość to ciepło na sercu. Uwielbiam ich. Ukradłam jedną fotkę ze strony Lecha na fejsie, mam nadzieję,że nie będą mnie ścigać za prawa autorskie. Trochę ją podkoloryzowałam i rozjasniłam. Macie Manu : 

Kiedyś pojedziemy do nich z Natu. Nie ma bata. 

Kończę. 3majcie się.

piątek, 23 marca 2012

"Twarze z przeszłości spacerują po mej głowie
twarze, o których nie chcę i nie umiem zapomnieć
Niektórych spraw nigdy już nie będę mógł zmienić
z nie wszystkimi byliśmy do końca rozliczeni
Za mało odwagi by czasem wprost coś powiedzieć
ale ambicja brała górę by zostawić to dla siebie
A dziś za późno, nie umiem tak głośno krzyczeć
żebyście tam gdzie jesteście mogli mnie usłyszeć
Co prawda wspomnień nikt nie może mi odebrać
ale i tak boli, że nie możecie być tu i teraz
i chodzić ze mną razem po krętych losu ścieżkach
pocieszać po porażkach, cieszyć po zwycięstwach
Razem tak wiele choć obiektywnie prawie wcale
ale piękna była każda chwila spędzona razem." 

Eldo. Tak jakoś.

W końcu weekend. Nie chciałam być już w szkole. Nie wytrzymałabym. Nigdzie nie chcę być. W marzeniach? Ewentualnie. Ciepło, więc popracowałam trochę w ogródku... Wybiła 22:22. Niby magiczna godzina. Patrzę w monitor. Nie wiem co mówić. Nie wiem co pisać. Nie wiem co myśleć. Nie wiem. 
Bierzemy życie w swoje ręce? Wypadałoby w końcu.
Dobra. Nie zanudzam.