czwartek, 28 czerwca 2012

WAKACJE!!!


"Są wakacje kochani, bez spiny luźno

Bawcie się z nami, zanim będzie za późno! 

(...) 
To lato z parchami, muzyka się niesie.
Bawcie się z nami zanim przyjdzie jesień!" :D

No to zaczynamy wakacje. ;)
Jeszcze dziś ostatni trening, a potem brak siatkówki aż do sierpnia, do obozu...
No,ale oczywiście będzie plażówka ;) Bez siatkówki nie ma lata ;))

Wczoraj? Hiszpania? Mistrzowie!
A gdzie był Ronaldo w dogrywce? Nie widziałam go ani razu, niestety nie błyszczał. A nie, przepraszam. Zapomniałabym. Widziałam jak się dwa razy przewracał ;) Szkoda,ze to juz ostatnie mecze. Oglądanie ich w tym gronie to jest po prostu ... Cudowne przeżycie i dużo śmiechu. 
Dzisiaj Niemcy-Włochy (oczywiście w strefie kibica). Podchodzę chyba dzisiaj neutralnie. Szczerze? Nienawidzę Niemców. Po prostu. Rasistka... Tak, mówcie jak chcecie. Po prostu nienawidzę. Ale we Włochach też nic szczególnego nie widzę, pozostańmy przy Hiszpanii ;)

Wczoraj w skrzynce była miła niespodzianka dla mnie. Nawet nie wiem kiedy wysyłałam prośbę o autograf, a tu - o, proszę! 


Paralotnio! Kiedyś się na Tobie przelecę! Chociaż dziwnie to brzmi. Heh ;)


Barwy moje, barwy! TPS!   


Terminarz Euro ;D Niektóre rubryki nie są uzupełnione, ale to się zrobi niedługo ;)



*  *  *

<3

niedziela, 17 czerwca 2012

"Futbolowy karnawał, bo dla nas to coś więcej niż gra..."

Szkoda,że Polacy przegrali. Ale może zacznijmy od początku weekendu.
W piatek około 22 pojechalam na koncert S. Grzeszczak i Libera. Super, spotkałam kilka twarzy, które wywołały uśmiech w sercu i na buzi. Potem już wracam na parking a tu samochod Sylwii i Libera. No co, nie warto zaryzykować? Warto. Zawołałyśmy Marcina i przyszedł. Były autografy, były zdjęcia. Super, dziękuję baardzo :] 


Drugi dzień miał być moim wymarzonym. I był. Wszystko wypaliło tysiąc razy lepiej niż mogło. Jestem meega zadowolona. 
Kocham ten świat! Czarno-żółty, a jak!!!


Potem mecz w "strefie kibica". Hymn odśpiewany na stojąco z ręką na piersi. Jestem dumna. Polacy - ktoś musiał odpaść. Szkoda,że Wy,ale walczyliście, to się liczy. Euro w Polsce dalej trwa. Kibicujmy drużynom, które na to zasługują, grają fair, walczą do końca i nigdy się nie poddają.


Dzisiaj obudziłam się z potężnym bólem głowy i chęcią zwymiotowania. Kilka godzin pochodzilam,ale to było silniejsze ode mnie. Przespałam się na godzinkę i było lepiej. Cisza. Próbowałam poprawić sobie humor poprzez wizytę u dwumiesięcznej Majki, a potem przyprowadzeniem Olki (zdj. poniżej) do mnie do domu. Ola... Skarb. Nauczyłam ją dziś mówić "Pol-ska, Pol-ska, do boju!, Robert (Bo Lewandowski troszkę za trudne), Kuba, Tytoń" oraz "Brawo, Polska!" Kurczę , Mała będzie miała w sierpniu dwa lata a jej inteligencja i gadatliwość jest czasem lepsza niż u niejednego sześciolatka. Najlepsze i tak było, gdy pokazałam jej jedno zdjęcie i spytałam "Fajny?", a mała "Chłopak fajny, fajny chłopak" A ja "Ciacho?". Ona na to "Ciaaaaacho". Wtedy oto wyznałam jej miłość... :D


Macie tu jeszcze truskawki - rekompensata za to, że mnie długo nie było. Pozdrawiam serdecznie, miłego wieczoru ;*