środa, 19 września 2012

"I fell in love with the city ...


... at first sight it looked pretty (...)


... to be sure that the sun will come back (...)


... underneath the blue sky"


Przepraszam za te zdjęcia. Nie mam innych, coś wygrzebałam, nie musicie na nie patrzeć ...
To już rok. Kiedy te hormony się uspokoją? Dlaczego od roku nie mogę spokojnie żyć? Cały czas ukłucie w sercu, ciężki oddech, psychika... Przywiązanie do ludzi, którzy zauroczają Cię, a potem wrzucają w przepaść i odchodzą. Oddalanie się od znajomych... Znajomych? 
Ciężko... Internetowe znajomości podtrzymują mnie na duchu, dzisiaj dostałam wspaniały list od N., który wywołał dużo uśmiechu na mojej twarzy no i poczułam ciepło na sercu. Ale to nie wystarcza. Walczę o kontakty, ale odpycha mnie jakaś siła. Nie wiem. Nie wiem co jest.

Natu i ja. Autorstwa Natu. Nie wyostrzył mi się napis, ale zauważyłam to dopiero na laptopie,więc przepraszam.

natss + Domi = best friends ^^


D.

7 komentarzy:

  1. Jeszcze raz, wszystkiego co najlepsze <33 Brzdącuu :) :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Domiś, nie smutaj :* Jestem z Tobą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Dzięki, miło mi:) Wrzuciłam je w sumie, bo nie miałam nic innego...

      Usuń