niedziela, 13 grudnia 2015

Malinowa

uwielbiam blask
ulicznych lamp
krople deszczu
delikatnie płyną
w rzece grudniowego snu

otulona ciepłem
w spokojnym kącie
spoglądam na auta
rozmyte białe światła
rozmyte ślady
naszych stóp

i choć najbardziej lubię
spijać smak świeżej kawy
z Twoich ust -
- dziś wygrywa herbata

malinowa
jak moje wargi
słodka
jak Ty

najbardziej lubię patrzeć na zachód
odchylam głowę w prawo tak,
że pasmo loków głaszcze moją twarz

najbardziej lubię gdy patrzysz na wschód
wtedy światła błyszczą mocniej
i serce bije inaczej

najbardziej lubię gdy patrzysz
w moje zielone oczy
tęskno wypatrujące Twoich.

1 komentarz:

  1. Ciekawy wiersz :) Nie wiem dlaczego, ale przypomina mi się "2 piętro" i droga do nowego miejsca. Tego wspólnego. ^^

    OdpowiedzUsuń