niedziela, 6 grudnia 2015

XXI wiek

A ja wciąż wierzę.
Naiwnie wierzę.
Wierzę, że są ludzie,
którym na mnie zależy.

Ja wciąż wierzę w życzliwość,
wierzę w ludzi.
Wierzę, że czasami
jakaś iskra się w nich budzi.

Wierzę w szczęście,
które trwa nieprzerwanie.
Lecz ono trwa do czasu,
aż coś się stanie...

Wierzę w radość nieskończoną,
lecz to wiara naiwna.
Smutek ściera uśmiech,
taka sytuacja dziwna.

A ja wierzę jak małe dziecko,
że miłość istnieje...
I gdy myślisz, ze ją masz,
kradną duszę źli złodzieje.

Zabierają emocje
i wszystkie dobre chwile,
dręczą Cię demony,
myślisz: po co żyję?

Jak żyć w świecie
bez uczuć i emocji?
Gdzie szukać sensu?
Jak żyć w świecie, w którym gdy coś się znudzi - wyrzucamy i kupujemy nowe?
W tym świecie, w którym wszystko się szybko nudzi.
Bo wszystkim wszystko wolno. Każdy żyje w myśl zasady: "róbta co chceta".

A ja wierzę...
Wierzę, że po śmierci stanę przed Bogiem.
I powiem: Panie, nie jestem godna żyć w Twoim Królestwie, lecz przybyłam tu, aby szukać szczęścia, radości, miłości i zrozumienia. Tego, co chciałam znaleźć na ziemi, co chciałam podarować innym, lecz oni nie chceli tego przyjąć...

I ja wierzę,
że Bogu się nie znudzę...
Że nie na darmo się trudzę.
Że ze złego snu się zbudzę...

Przyjdź Królestwo Twoje.

I pomóż mi odnaleźć sens,
tu na ziemi.

1 komentarz:

  1. Proste, że są ludzie, którym na Tobie zależy! Nie ma innej opcji :)

    OdpowiedzUsuń